good bye pastele :-)

Żegnajcie pastele :-). Z całym szacunkiem, bo kolory pastelowe uwielbiam za ich lekkość, delikatność, czasami chce sie powiedzieć infantylność. Były obecne w moim otoczeniu  w postaci dodatków, odzieży od wiosny. Przyszła pora aby odpocząć od siebie. W kolejce czekają już inne kolory, które tez chcą mieć swoje 5 minut na salonach.



 
 Nachodzi nieunikniona pora roku a wraz z nią ferie innych, jakże tez pięknych barw.
 Nie będę na siłę zatrzymywała lata, przecież w przyszłym roku tez do nas przyjdzie :-|)
 Poniżej pierwszy jesienny akcent, który gościł przez kilka godzin. Uszyłam go dla córki koleżanki-praktyczny woreczek na kasztany :-)

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod postem z puszkami.
Ide spać -jutro zapowiada sie kolejny piękny dzień :-)



46 komentarzy:

  1. Piękny wystrój był ten pastelowy... Moje kolorki! No ale masz rację, czas dać wykazać się innym kolorom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak pastelki sa piękne, ale nawet one potrafią się opatrzyć :-)

      Usuń
  2. Najlepsze w jasnych wnętrzach jest to,że z zależności od pory roku można sobie bezkarnie zmieniać wystrój i zawsze będą świetnie wyglądać:))))Pozdrowionka,Monika:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł na woreczek. Pastelowe rzeczy u ciebie takie piękne, ze szkoda mi ich trochę...
    A jakie kolory przywitają u Ciebie jesień?

    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie będzie tradycyjnie-naturalny kolor lnu i generalnie krata w odcieniach brązu :-)

      Usuń
  4. tak zwiewnie i delikatnie
    o zmianie pory roku przypominaja futrzano-sweterkowe dodatki, ktore kocham
    pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tak stoją juz w kolejce do wybiegu :-)

      Usuń
  5. No to jestem ciekawa jesiennych zmian :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale świetny woreczek!:) no pora na kolory ziemi zapewne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lucy - ale miałas zatrzęsienie tych pasteli :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko było ich sporo, wiec teraz niech zalegną na wygodnej półce do lutego :-)

      Usuń
  8. ja również jestem ciekawa jesieni u Ciebie.....buziol

    OdpowiedzUsuń
  9. Pora wyciągnąć wełniane podusie. Ale mój komplet jest wielobarwny z naciskiem na fiolety. Raczej na rozweselenie zimy. Poczekam więc do listopada z chowaniem moich pasteli. Wtedy będą idealnie rozjaśniały szarosci.
    A pożegnalna sesja piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach fiolety- cos pięknego o tej porze roku. Zapewne będą czarująco wyglądały takie wrzosowe/ śliwkowe akcenty :-)

      Usuń
  10. ... A TE PIĘKNE SWETERKOWE PODUSZKI SAMA USZYŁAŚ? MOŻE CI SIĘ ZNUDZIŁY? CHĘTNIE TAKIE KUPIĘ LUB ODKUPIĘ :))))). SKĄD TE CUDA SKĄD? KOCYKOWA PODUSIA TEŻ ŚWIETNA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moni-oczywiście ze sama uszyłam te sweterkowe poszewki :-)-juz mnie na tyle znasz ze próbuję sie sama zadowolić jak coś jest dla mnie nieosiągalne :-). Natomiast ta błękitna to oryginał z firmy "linea home"-poszewka wykonana z wełny o moheru-podusia wygląda jak opatulona szalem. To jest dobry pomysł na tworzenie nowych stylizacji :-)

      Usuń
    2. Na taką sweterkową też choruję, jak coś będziesz miała na zbyciu daj znać, albo jak Ci się znudzi :).

      Usuń
  11. Ja jednak kojarzę Ciebie Lucy z pastelami:)) Jednak uważam,że o czsu do czasu trzeba wprowadzić do domu trochę mocniejszych kolorów. Czekam z niecierpliwością co nowego wymyslisz:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasu mam nadzieje ze nie będzie to niewypał :-)

      Usuń
  12. Kazda pora roku ma swoje, piekne kolory:-)
    Woreczek super!
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  13. Jesienne kolory to niesamowite pole do popisu, czekam z niecierpliwością jak ty ugościsz ja w swoim domu. A lato? oczywiscie , ze przyjdzie, ale gdyby nie znikneło nie sprawiało bym nam takiej radosci:D
    pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak jak mówisz, lato znowu przyjdzie za rok:)
    A teraz pora cieszyć się kasztanami, czerwonymi liśćmi i pierwszym przymrozkiem!

    OdpowiedzUsuń
  15. tak, tak czas na zmiane kolorów :)
    jesień jest przecież taka piekna ze swoimi brązami, czerwieniami, filetami, pomarańczami ......

    OdpowiedzUsuń
  16. minęły pastele ale widać , że już jesiennie za oknem to i w mieszkaniu jakoś pastele zaczęły razić , też mieniam dekoracje i już wkrótce będą kasztany hmmm ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. o jeju jak cudnie...ale piękne poduchy wogóle aż sie wzruszyłam. cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. śliczne te pastele! :) uwielbiam je i chyba nawet w zimie będą u mnie... nie potrafiłabym się z nimi rozstać:)
    choć pewnie w niektórych miejscach będzie bardziej jesiennie to jeszcze kolorów się nie pozbędę.
    buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  19. oj Lucy jak ja bym Cię chętnie kiedyś obrabowała! masz tyle pięknych rzeczy, które dech w piersi zabierają, ja też tak chcę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu -obawiam sie ze im więcej zabierzesz, tym więcej pojawi się nowych :-)

      Usuń
  20. Woreczek sprawił ogromną radość, nie tylko córeczce!! A jesiennych drzew już jestem ciekawa w Twoim wnętrzu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. A wiesz moja jesien bedzie delikatnie pastelowa, jakos nie chce jeszcze mowic "zegnajcie pastele" ;)
    Swietny woreczek, ja zawsze kasztany zbieralam do kieszeni ale to jest dobry pomysl.
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba nie musisz chować wszystkich pastelowych poduch do szafy - te w warkocze jak najbardziej kojarzą mi się z jesiennym chłodnym wieczorkiem i pewnie miło jest się wtedy do nich przytulić:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja bronię się przed takimi zmianami wystrojów, "staram się" być konsekwentna (powiedzmy) - bo po prostu nie mam gdzie chować tych wszystkich rzeczy, aaale gdybym tylko mogła to bym szalała, co sezon:)
    pogodnego tygodnia życzę
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda się z nimi żegnać, ale cóż taka kolej rzeczy. Te pastelowe- swetrowe poduchy są boskie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też już żegnam lato i pastele i witam czerwień:-))) pora na moją ukochaną jesień:-)))pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. pięknie jak zwykle Lucy:))) pastele kocham, ale z niecierpliwością czekam na aranżacje jesienne???pozdrawiam!jeszcze raz dzięki za poduchy!

    OdpowiedzUsuń
  27. Pastele są piękne i delikatne, ale mocne kolory jesieni też mają swój nieodparty urok :) Czekam na Twoją wersję jesiennego wystroju wnętrza :)

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie tez pożegnanie z pastelami...trochę smutno ale nadeszły wrzosy fiolety brązy. Czekam na Twoje piękne pomysły. Pozdrawiam Cię serdecznie Aneczqa

    OdpowiedzUsuń
  29. Żal mi tych Twoich eterycznych pasteli:( Ale wiem,że wyczarujesz znowu coś pięknego, więc jakoś się z ich odejściem pogodzę:)
    Śliczne aranżacje!A swoją drogą, przestraszyłaś mnie śmiertelnie,że "Ferie" idą! Myślałam,że coś przespałam:):):)Po doczytaniu zdania do końca, odetchnęłam z ulgą:)
    Całusy jesienne, choć dziś za oknem tak jakoś niewyjściowo. Zresztą sama widzisz, prawda?:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Aj szkoda, bo te pastele takie piękne.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja uwielbiam te Twoje pastelki, ale czekam na nowości!
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam pastele :) A te Twoje sweterkowe poduch są prześliczne :)
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  33. Naprawdę piękne są Te Twoje pastele!

    OdpowiedzUsuń
  34. W moim domku nie mam miejsca na pastele, na razie kolorystyka podstawowa mi na to nie pozwala, bliżej jej do jesiennej, więc z niecierpliwością będę się przyglądać co u Ciebie się pojawi.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...